27 sierpnia 2012

NYC Skin tight denim creme + REVLON Slipper

Czyli moje nie tak nowe nabytki, których nie miałam jeszcze okazji pokazać :)

REVLON 9,99zł    NYC 4,99zł

Nabyte przy nieplanowanej mojej pierwszej wizycie w Pepco ponad miesiąc temu (na szczęście skończyło się tylko na dwóch lakierach, mimo że początkowo w koszyku wylądowało pół stoiska :)). Revlona widziałam już na kilku blogach i już wtedy mi się spodobał, więc jak go zobaczyłam na wieszaku to nie mogłam się oprzeć :) W NYC urzekł mnie ten metaliczny kolor.


Podoba mi się pędzelek w NYC, ponieważ jest cienki, przez co można dokładnie pokryć płytkę paznokcia. Na zdjęciu poniżej dwie warstwy.


Lakier z NYC niestety nie jest najlepszej jakości. Już w pierwszym dniu zdarły mi się końcówki, a w drugim zaczął odpryskiwać. Za to Revlon trzyma się bardzo dobrze, ale niestety jak to z glitterami bywa, bardzo ciężko jest go zmyć :(

Na lakiery NYC już się chyba nigdy nie skuszę, natomiast jakiś Revlon może jeszcze znajdzie się w mojej kolekcji :)
A wy macie jakieś lakiery z tych firm? Jeżeli tak, to koniecznie dajcie mi znać co o nich sądzicie :)
Pozdrawiam
Aneta

23 sierpnia 2012

Marion - Głęboko oczyszczające płatki na nos

Po pierwsze: nie płatki a płatek.



Po drugie: kupiłam, wypróbowałam i więcej tego nie powtórzę.
Dlaczego?
Ponieważ nie zauważyłam żadnego działania. 
Stosując się do zaleceń producenta dokładnie oczyściłam nos i zwilżyłam go wodą, następnie przykleiłam plaster. Odczekałam ok 15 min. aż płatek wyschnie i próbowałam go zedrzeć. I pojawił się problem, a mianowicie płatek nie chciał zejść z mojego nosa ;/ Trzeba było użyć więcej siły, co niestety skutkowało tym, że razem z płatkiem zerwałam chyba wszystkie włoski jakie miałam na nosie. Nie było to nic przyjemnego, a wągry jak były tak dalej są. Dodatkowo na nosie została spora ilość kleju.
Jeżeli chodzi o usuwanie zanieczyszczeń i nadmiaru sebum to ja to już zrobiłam przed zastosowaniem płatka, stosując się do punktu pierwszego w instrukcji, więc nie rozumiem co płatek miał usunąć.

Słyszałam różne opinie na temat takich płatków, u niektórych działają, u niektórych nie. U mnie się niestety nie sprawdziły, dlatego raczej nie kupie ponownie, a już na pewno nie z tej firmy. Koszt takiego płatka to ok. 2 zł i w opakowaniu jak już wspominałam jest tylko jeden.

A Wy stosowałyście kiedyś takie płatki? Jeżeli tak, to dajcie znać co o nich sądzicie :)
Pozdrawiam
Aneta

21 sierpnia 2012

MIYO mini drops- Sweet mint

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym lakierem, pierwszy w mojej kolekcji z firmy MIYO. Kupiony przy okazji wizyty w Super-Pharm.


W swojej kolekcji mam już mięto podobne lakiery, ale na ten skusiłam się, za sprawą złotawych drobinek :)


Tak się prezentuje na paznokciach (przepraszam za słabą ostrość, ale mój aparat ma poważne problemy ze złapaniem jej) :


Buteleczka kosztowała ok 5,50zł i mamy w niej 8ml lakieru. Lakier mam na paznokciach trzeci dzień i spisuje się całkiem nieźle (tylko w jednym miejscu małe odpryśnięcie) Może przy najbliższej wizycie skuszę się na jeszcze kilka buteleczek, ponieważ widziałam parę ciekawych kolorów :)

A Wy macie jakieś lakiery z MIYO, które możecie mi polecić?
Pozdrawiam
Aneta

9 sierpnia 2012

Borówkowa zachcianka

Od dłuższego czasu "chodziły" za mną borówki/jagody (jak kto woli :)) Ale za bardzo nie wiedziałam co z nimi zrobić. Najchętniej zjadłabym je w postaci pierogów na słodko, ale niestety nie znalazłam nikogo kto by był chętny mi je przygotować, a samej też nie za bardzo chciało mi się je kleić :) Także któregoś pięknego dnia naszedł mnie pomysł by upiec z nimi ciasto.
Przeszukałam kilka stron internetowych i blogów w poszukiwaniu jakiegoś dobrego przepisu i tak natrafiłam na bloga Moje wypieki, gdzie autorka udostępniła przepis na ciasto ucierane z owocami. Najlepsze w tym przepisie jest to, że jest uniwersalny i możemy użyć jakiekolwiek owoce chcemy :) Następnym razem spróbuję z malinami, jabłkami lub rabarbarem :)

A tak prezentuje się moje ciasto :)


Jest przepyszne :) nie za słodkie, a dzięki borówką lekko kwaśne, czyli idealne :)



Jedyne co bym w przepisie zmieniła, to proporcje na kruszonkę zmniejszyłabym o 1/4 lub 1/2, ponieważ chyba trochę za dużo mi jej wyszło :)

Ciasto smakuje wszystkim domownikom  i znika w tempie expresowym, dlatego niedługo chyba będę musiała przygotować kolejne :)
A może wy macie jeszcze jakieś ciekawe przepisy, które mogłabym wykorzystać?
Pozdrawiam
Aneta