Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decubal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decubal. Pokaż wszystkie posty

2 listopada 2013

Decubal odżywczy i intensywnie nawilżający krem do twarzy

Witajcie :) Wiem, że ostatnio rzadko pojawiają się notki, a Wy dalej odwiedzacie mojego bloga i komentujecie, co jest naprawdę niesamowite i za co bardzo dziękuję :) Obiecuję poprawę :)
Dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów o kremie z firmy Decubal. 
Od producenta: Klasyczny krem nawilżający do twarzy, przeznaczony do cery suchej, Nawilża i koi skórę. Neutralizuje wpływ szkodliwych czynników zewnętrznych dzięki zawartości witaminy E. Odbudowuje barierę ochronną skóry dzięki zawartości substancji tłuszczowych. Bezzapachowy.

Mam cerę mieszaną, tłustą w strefie T i normalną na policzkach. Moją zmorą do tej pory były suche skórki, na nosie i na czole, zwykłe kremy do cery mieszanej niestety sobie z nimi nie radziły, a większość kremów do cery suchej ma w swoim składzie parafinę, która niestety mnie zapycha. 
Krem firmy Decubal nie posiada w swoim składzie parafiny, dzięki czemu nie obawiałam się używania go, ale ze względu na to, że jest przeznaczony do cery suchej, postanowiłam używać go na noc, by w ciągu dnia nie powodować niepotrzebnego świecenia i przetłuszczania twarzy. 
Spisał się rewelacyjnie, ponieważ już po miesiącu używania zauważyłam zmniejszenie się suchych skórek, a z czasem całkowicie znikły.
Teraz, po paru miesiącach używania, jak można zauważyć na zdjęciach już jestem na finishu i rozważam zakup kolejnego opakowania, szczególnie że nadchodzi zima, mrozy i coś nawilżającego na pewno się przyda. 




Chyba że znacie jakieś inne dobrze nawilżające kremy do twarzy, które nie mają parafiny w składzie, to koniecznie dajcie mi znać :)

Pozdrawiam
Aneta

Krem dostałam do testów od firmy Decubal w akcji prowadzonej na facebooku.

19 sierpnia 2013

Decubal Face Wash- Nawilżająca pianka do mycia twarzy

Witajcie :) Jakieś 4 miesiące temu pisałam Wam na blogu (dokładnie w tej notce :)), że udało mi się zakwalifikować do testowania kosmetyków firmy Decubal. Ponieważ od czasu kiedy dostałam paczkę minęły już trzy miesiące i udało mi się co nieco przetestować, w najbliższym czasie możecie się spodziewać paru notek z tymi kosmetykami w roli głównej :)

Na pierwszy ogień idzie nawilżająca pianka do mycia twarzy. 

Od producenta: Łagodny i nawilżający preparat do mycia twarzy, odpowiedni dla cery suchej i wrażliwej. Delikatnie złuszcza naskórek dzięki zawartości alantoiny, nawilża dzięki zawartości gliceryny, łagodzi podrażnienia dzięki zawartości rumianku, pobudza naturalny proces regeneracji dzięki zawartości witaminy B3. 
Sposób użycia: Stosować rano i wieczorem. Piankę rozprowadzić na wilgotnej skórze i delikatnie wmasować. Następnie spłukać wodą i osuszyć skórę. 
Skład: Glycerin, Aqua, Sodium Cocoamphoacetate, PEG-60, Hydrogenated Castor Oil, Niacinamide, Sucrose Cocoate, Allantoin, Caprylyl Glycol, Bisabolol, Sodium Gluconate, Citric Acid. 


Jeżeli chodzi o stosowanie, to używam piankę tylko wieczorem po zmyciu makijażu. Najczęściej pod prysznicem na mokrą skórę twarzy i dekoltu nakładam 1-1,5 pompki pianki. Ma ona bardzo przyjemną, lekką konsystencję, która doskonale się rozprowadza i nie ma problemów ze zmyciem. 
Jako środek do dokładniejszego oczyszczenia skóry twarzy po zmyciu makijażu sprawdza się doskonale, jest delikatna i nie podrażnia. 
Niestety jestem zmuszona napisać, że producenta trochę poniosło przy przypisaniu jej właściwości peelingującej, ponieważ na mojej skórze twarzy nic takiego nie ma miejsca. Owszem skóra jest ładnie oczyszczona z resztek makijażu i brudu dnia codziennego, ale na pewno nie zauważyłam żadnych właściwości peelingujących. 
Z nawilżaniem jest ok, nie zastąpi nam ona kremu do twarzy, ale nie czuć po niej ściągnięcia.
Jeżeli chodzi o łagodzenie podrażnień to też nie powala, na mojej twarzy zawsze coś wyskakuje i jakoś nie zauważyłam żeby szybciej znikało.   



Jeżeli chodzi o ogólną ocenę pianki to uważam, że nie jest zła. Nie wymagam od niej żeby złuszczała naskórek, ponieważ od tego mam różnego rodzaju peelingi, a nawilżanie zapewnia mi krem. Pianka spełnia swoją podstawową funkcję, czyli oczyszcza skórę twarzy nie podrażniając jej i jestem z tego powodu szczęśliwa :)
Pianka jest dermokosmetykiem, dlatego najczęściej można ją znaleźć w aptekach, a jej koszt to około 18-20 zł.

Miałyście okazję ją stosować?  Jeżeli tak, to koniecznie dajcie znać co o niej sądzicie :)
Pozdrawiam
Aneta