Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty

6 marca 2014

Orly- Close your eyes

Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać lakier, który w zestawie z drugim lakierem (będziecie mogły go zobaczyć niedługo) upolowałam jakiś miesiąc temu w Tk Maxx'ie.
Close your eyes od Orly to fiolet z czerwonymi drobinkami, dlatego w sztucznym świetle lakier wygląda bardziej na bordowy. Kolor wydaje mi się idealny na ten okres przejściowy między już-nie-zimą, a jeszcze-nie-wiosną :) Nie za ciemny, a jednocześnie nie za jasny.




Na paznokciach pokryty top coat'em z Golden Rose wytrzymuje średnio 3-4 dni, co nie jest jakimś powalającym wynikiem, ale mi to całkowicie wystarcza. 
Jego normalna cena to ok. 35 zł co według mnie jest całkiem dużo, na allegro lakiery Orly można znaleźć za 10-20 zł. Jego pojemność też jest większa niż standardowa bo 18 ml, gdzie w przypadku np. Golden Rose to 12,5 ml, Essie 13,5 ml, a Wibo 8 ml. Mi udało się dopaść go na promocji w Tk Maxx'ie tak jak wcześniej wspominałam z drugim lakierem i ich cena wyniosła 20 zł.

A co u Was gości na paznokciach w tym okresie? Dajcie znać w komentarzach :)
Pozdrawiam
Aneta

8 stycznia 2014

Gdzie się podział śnieg? Lovely Snow Dust nr 2

Już prawie połowa stycznia, a śniegu jak nie było tak nie ma, więc pytam gdzie się podział?
Wylądował na moich paznokciach :)


Snow Dust z numerkiem 2 to piękna brokatowa biel o wykończeniu piaskowym. Zakochałam się w tym lakierze od momentu w którym go zobaczyłam :)

Pewnie miałyście już okazję nie raz oglądać go na blogach, ale i ja postanowiłam go pokazać.





I choć pięknie wygląda na paznokciach to ten lakier to taki mały potworek.
Bardzo trudno jest go zmyć, brokat jest wszędzie. Na dodatkek z trwałością też nie najlepiej, ponieważ już drugiego dnia odpada z paznokci.

Jeżeli macie jakieś pomysły/triki jak przedłużyć trwałość lakieru piaskowego bez użycia top coatu to koniecznie dajcie mi znać. 

Pozdrawiam
Aneta 

28 grudnia 2013

Rimmel Salon Pro 227 "New Romantic" - bubel nr 3


Witajcie, dzisiejsza notka będzie krótka, ale bardzo treściwa. 
Jak możecie zauważyć po tytule będzie o lakierze firmy Rimmel z serii Salon Pro, kolor 227 New Romantic.


Dużo się naczytałam i nasłuchałam o lakierach z tej serii. W większości były to bardzo pozytywne opinie, dlatego na promocji w Rossmannie -40% postanowiłam się skusić na jeden z nich. Wybór padł na New Romantic, ponieważ właśnie w tym czasie miałam ochotę na jak najbardziej naturalnie wyglądające paznokcie. 

I może to był błędny wybór?
Nie wiem czym się wszyscy zachwycają, szczególnie jeśli chodzi o ten kolor, bo na moich paznokciach to jedna wielka SMUGA!
Za nic nie da się go rozprowadzić równomiernie, ani cienkie, ani grube warstwy nie pomagają. Nie wiem czy trafił mi się felerny egzemplarz, czy z moimi paznokciami jest coś nie tak, czy on po prostu taki jest?

Zawiodłam się bardzo.

Lakiery nie należą do najtańszych. Normalna cena to ok 20 zł, na promocji waha się między 12-15 zł. I teraz bardzo żałuje, że nie wydałam tych kilkunastu złotych na jakiś inny kosmetyk. 

Jeżeli macie jakiś lakier z tej serii, a tym bardziej jeśli macie ten co ja, to koniecznie dajcie znać jak się u Was sprawuje. 
Jeżeli zastanawiacie się nad jego zakupem, to ja nie polecam.

Pozdarwiam
Aneta

21 listopada 2013

Wibo WOW Glamour Sand nr 4

Witajcie :) Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mojego ulubieńca :) Bardzo ciężko było uchwycić jego wyjątkowość na zdjęciach, ale mam nadzieje że się udało :)








Sporym minusem niestety jest trwałość, ponieważ już drugiego dnia mam starte końcówki, a trzeciego już zaczyna odpryskiwać. 
Ale jestem w stanie mu to wybaczyć, ponieważ jest PIĘKNY :)

Jeżeli Wam się spodobał i zastanawiacie się nad jego kupnem to polecam zaczekać do piątku, ponieważ w Rossmannie rusza akcja -40% na kosmetyki kolorowe w tym także lakiery, więc można zaoszczędzić parę groszy :)

Pozdrawiam 
Aneta

19 października 2013

Eveline Colour Instant nr 627 + Lovely Blink Blink nr 6

Witajcie:) Dzisiaj przychodzę do Was z lakierem Eveline który jest w moich zbiorach od zeszłego roku, a jakoś nie było okazji by go wcześniej pokazać. Dodatkiem do niego jest lakier z Lovely, którego jak tylko zobaczyłam na jakimś blogu to od razu wiedziałam, że muszę go mieć :)

Lakier Lovely to bezbarwna baza w której zatopiony jest malutki niebiesko- zielony brokat, a także większe nieregularne kawałki foli (?). Na większe kawałki trzeba niestety uważać przy nakładaniu, ponieważ lubią się nie przyklejać w całości do paznokcia, przez co niezbyt ładnie odstają i są denerwujące. 




Na paznokciach mam dwie warstwy lakieru Lovely, dzięki czemu jest na nich więcej drobinek, jedno pociągnięcie pędzlem niestety nie daje takiego efektu. 

Koniecznie dajcie mi znać co sądzicie :)
Pozdrawiam
Aneta

11 października 2013

Wibo WOW glamour sand nr 1

Witajcie :) Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mój pierwszy lakier piaskowy.
Tak, to mój pierwszy lakier piaskowy :) Do tej pory jakoś żaden nie zachwycił mnie do tego stopnia bym go kupiła. Fakt, widziałam kilka bardzo ładnych piasków na blogach, ale obawiałam się też, że ta chropowatość na paznokciach nie za bardzo przypadnie mi do gustu.
Ale jak to się mówi "jak nie spróbujesz to się nie dowiesz", do tego pomyślałam, że jak kupię jeden tani, to nawet jak mi się nie spodoba to nie będzie wielka strata :)
Tak więc w moim koszyku wylądował lakier Wibo z serii WOW Glamour Sand o numerze 1, czyli czarna baza z zatopionym zielonym brokatem, który w świetle sztucznym mieni się także na fioletowo. 
Muszę przyznać, że efekt jest naprawdę WOW. Co prawda na co dzień, może być aż za bardzo WOW, ale na jakieś imprezy sprawdzi się idealnie. 
I nawet ta chropowatość nie przeszkadza mi tak bardzo jak myślałam :)
Także jednym słowem ( a właściwie dwoma) CHCĘ WIĘCEJ :)






Także jeżeli znacie jakieś oryginalne lakiery piaskowe, w niezbyt wysokiej cenie, to piszcie :)

Pozdrawiam
Aneta

4 października 2013

Orly Cosmic Kiss + Miss Selene 110

Witajcie :) Dzisiaj przychodzę do Was z postem lakierowym, którego już jakiś czas nie było. Nie wiem co się stało, ale ostatnio jestem bardzo wybredna, jeżeli chodzi o kupowanie lakierów. W miesiącu wrześniu kupiłam chyba tylko jeden lakier, właśnie ten z Miss Selene o którym dzisiaj będzie :) Dopiero teraz, na początku października kupiłam 3 (technicznie rzecz biorąc to 2, plus jeden top coat :))
Tak jak wspominałam, chyba zrobiłam się wybredna, ponieważ nic mi się nie podoba. Kolekcje które są w sklepach jakoś nie bardzo mnie zachwycają, a te lakiery które już mam to fajniejsze pokazywałam, a do innych jakoś mnie nie ciągnie, żeby nimi pomalować paznokcie.
Ostatnio moja siostra odkopała lakier Orly, który kupiłam w zeszłym roku(?) na targach kosmetycznych, a o którym zapomniałam, i to właśnie u niej na paznokciach zobaczyłam kombinację którą dzisiaj chcę Wam pokazać. Co prawda ona nosiła lakier Orly w połączeniu z Essie Mademoiselle, ale wydaje mi się że Miss Selene 110 to taki jej tańszy odpowiednik :)
(Jeżeli chciałybyście zobaczyć porównanie tych dwóch lakierów (Essie i Miss Selene) to dajcie znać w komentarzach:))

Ogólnie manicure nie jest jakoś specjalnie oryginalny, ale wygląda naturalnie i według mnie elegancko, ma także coś w sobie, co mi się bardzo spodobało, przez co jeszcze pewnie nie raz wyląduje u mnie na paznokciach. A to wszystko za sprawą lakieru Orly Cosmic Kiss, gdzie w białej bazie zatopiono malutkie drobinki brokatu, które ślicznie mienią się różnymi kolorami, a których efektu mój aparat niestety nie za bardzo chciał złapać. 






Lakier Orly ma niestety mały minus, strasznie smuży. Nałożenie go solo by idealnie wyglądał graniczy z cudem, za to w duecie z jakimś jasnym lakierem, wygląda według mnie pięknie. 

Dajcie mi znać co sądzicie o takiej kombinacji :)
Pozdrawiam
Aneta

8 września 2013

Do trzech razy sztuka czyli Lovely Gloss like gel nr 404

Witajcie :) Dzisiaj przychodzę, jak już mogłyście zauważyć po tytule, z trzecią recenzją lakieru firmy Lovely z serii Gloss like gel. Pierwsza recenzja była pochlebna, druga już niestety nie, a jak będzie dzisiaj?


Zacznę może od opisania koloru :) W buteleczce z numerkiem 404 kryje się lakier w kolorze delikatnego błękitu ze złotymi drobinkami, który UWAGA! na paznokciach wygląda dokładnie tak samo jak w buteleczce. Na zdjęciach może się wydać, że drobinki są srebrne, ale winię za to zbyt mocne słońce w którym robiłam zdjęcie i aparat, który czasem przekłamuje kolor :)

Jak jest z kryciem? Tu niestety trochę gorzej, ponieważ do pełnego krycia potrzeba trzech warstw, na szczęście nie ma problemu z ich nałożeniem. 
Lakier nie ma już takiego gel'owego wykończenia jak w przypadku jego kolegi z numerem 133. Co do wysychania się nie wypowiem, ponieważ wróciłam do używania przyspieszacza i już po 5 minutach lakier jest suchy. Za to wypowiem się na temat trwałości, gdyż wypada ona strasznie słabo. Lakier utrzymuje się na moich paznokciach 1 max 2 dni, potem już się do niczego nie nadaje i trzeba go zmyć.  





Podsumowując lakiery wypada poniżej przeciętnej. Ma on bardzo ładny kolor, niestety już średnie krycie i słabą trwałość. 
Prawdopodobnie już nie skuszę się na żaden lakier z tej serii, chociaż nie mówię nigdy, ponieważ jak mnie zauroczy jakiś kolor to kto wie :)
Dajcie mi znać, co Wy sądzicie o lakierach z tej serii :)
Pozdrawiam
Aneta

27 lipca 2013

Lovely Gloss Like Gel nr 398

Witajcie :) Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejny lakier firmy Lovely z serii Gloss Like Gel. W tym poście pokazywałam nr 133, który bardzo przypadł mi do gustu, dzisiaj pokażę 398 i niestety trochę na niego ponarzekam.


Co jest z nim nie tak?
Zacznijmy od koloru. Biorąc go z szafy Lovely miałam nadzieje, że będzie to ładna brzoskwiniowo-różowa pomarańcza, taka delikatna na lato. Niestety jak można zauważyć na zdjęciach, na paznokciach jest to po prostu pomarańcz, bardzo mi się to nie podoba.
Kolejne będzie krycie i rozprowadzanie. Na paznokciach mam trzy warstwy, które naprawdę ciężko było rozprowadzić równomiernie, bez smug i prześwitów.
Można też zauważyć bąbelki, ale to akurat 100% wina top coatu (ostatnio nie mam do nich szczęścia :))



Jednym słowem klapa.
Rozmawiałam z panią z Rossmanna na jego temat i mówiła że ona ze swoim nie ma problemów, więc teraz nie wiem czy to mój egzemplarz jest do kitu?
Jeżeli macie go, to koniecznie dajcie znać co sądzicie, bo ja osobiście nikomu go nie polecam.

Pozdrawiam
Aneta

6 lipca 2013

Moje lakiery z brokatem + Golden Rose nr 269

Czasami tam mam, że choćbym nie wiem jak się starała mój manicure wygląda po prostu źle. Głównie dzieje się tak, gdy robię go o 1 w nocy i potem kładę się spać. Często wtedy, gdy budzę się rano na paznokciach widzę odbitą pościel, lub wszystkie nie dociągnięcia, których wieczorem nie zauważyłam.

Ostatnio był właśnie taki dzień. Rano obudziłam się i zobaczyłam takie coś:


Nie ciekawie to wygląda, prawda? Nie chciałam zmywać lakieru, ponieważ wiedziałam że nie będę miała czasu ponownie pomalować paznokci. I właśnie wtedy z pomocą przyszedł mi lakier brokatowy.


Prawda że lepiej? 
Całkowicie zdaję sobie sprawę z tego, że to dalej nie są idealnie pomalowane paznokcie, ale nie dociągnięcia nie rzucają się aż tak bardzo w oczy :) 


Topper którego użyłam to Essence nail art twins z numerkiem 07 Blair.


A lakier który użyłam to Golden Rose with protein z numerkiem 269.


W swoim zbiorze mam także inne topy z brokatem.


Miss sporty sparkle touch


Revlon Slipper, który mogłyście zobaczyć TU 


I ostatni Editt cosmetics, kupiony na bazarku.

A Wam zdarza się tak "naprawiać" manicure? Czy może macie jakieś inne sposoby? Czy wolicie po prostu zmyć i pomalować jeszcze raz? Koniecznie dajcie mi znać :)

Pozdrawiam
Aneta

30 czerwca 2013

Bo mięty nigdy za wiele :)

To już trzeci mięto-podobny lakier, który pokazuję na blogu. Pierwszy był miętowo- zielony lakier od Wibo, który możecie oglądać TU, kolejna była mięta od MIYO, którą możecie oglądnąć TU.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mięte od Eveline o numerze 625.
W ostatnim poście mogłyście przeczytać niepochlebną opinie o wysuszaczu tej samej firmy, a jak będzie dzisiaj?


Dzisiaj będzie pozytywnie, gdyż bardzo polubiłam ten lakier i w ostatnim miesiącu to on najczęściej lądował u mnie na paznokciach.



Jedyne do czego mogłabym się doczepić to krycie. Na zdjęciach powyżej możecie podziwiać trzy warstwy, a i tak mogłabym nałożyć jeszcze czwartą bo jak się bliżej przyjrzeć to widać końcówki. Wszystko to przez wodnistą konsystencję lakieru, pierwsza warstwa jest prawie transparentna. 
Lakier zawiera drobny shimmer który na paznokciach nie jest bardzo widoczny.
Swój egzemplarz kupiłam w zeszłe lato na jakiejś promocji w Biedronce za około 5 zł. 

Jest to jeden z moich ulubionych kolorów i tego lata jeszcze pewnie nieraz wyląduje u mnie na paznokciach.
A co u Was będzie gościło latem na paznokciach? Koniecznie dajcie mi znać :)
Pozdrawiam
Aneta

14 czerwca 2013

Lovely Gloss Like Gel nr 133

Witajcie :) Wiem, że ostatnio rzadko tu bywam, ale najzwyczajniej w świecie brakuje mi czasu. Do tego szara pogoda za oknem nie sprzyjała robieniu zdjęć bo i one szaro wychodziły. Na szczęście pogoda się poprawiła (miejmy nadzieje że już taka pozostanie), a ja postaram się wygospodarować więcej czasu i częściej pisać :)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z moich ostatnich zakupów. Korzystając z 40% zniżki w Rossmanie postanowiłam wypróbować lakier firmy Lovely z serii Gloss Like Gel. Padło na numer 133, ponieważ bardzo przypomina mi Essie Bikini So Teeny, który ostatnio planowałam kupić. Czy faktycznie tak jest, może kiedyś Wam powiem, a jak na razie Lovely musi mi wystarczyć :)


Lakier jest trochę mniej błękitny, niestety mój aparat przekłamał kolor.


Muszę przyznać, że zaskoczyło mnie w tym lakierze wysychanie. Dwie warstwy wysychają w mniej niż 30 minut, bez żadnego przyspieszacza. Do tego paznokcie ładnie się błyszczą, a i trwałość też nie najgorsza, u mnie lakier wytrzymuje 3-4 dni. Jedyny minus jaki zauważyłam, który dla niektórych może być plusem, jest wielkość pędzelka. Jest on bowiem naprawdę duży i trzeba uważać, żeby nie zalać sobie skórek (szczególnie przy mniejszych paznokciach).
W normalnej sprzedaży lakier kosztuje około 7 zł, ja na przecenie zapłaciłam za niego nieco ponad 4 zł.
Przyznaję, że polubiłam ten lakier i już szykuję się do zakupu kolejnego z tej serii.
Jeżeli macie jakiś lakier z tej serii to koniecznie dajcie znać co o nim sądzicie :)

Pozdrawiam
Aneta