Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

4 maja 2013

Avon krem do twarzy z mleczkiem pszczelim

Witajcie:) Dzisiaj chciałabym Wam nieco powiedzieć o kremie do twarzy firmy Avon.
Producent opisuje go jako intensywnie nawilżający krem do twarzy z mleczkiem pszczelim do każdego rodzaju cery. 

Kupiłam go zimą, niestety wtedy nie bardzo sobie dawał rade i musiałam się wspomagać innymi kremami, bardziej nawilżającymi, dlatego nie powiedziałabym że jest on intensywnie nawilżający. Ale teraz, gdy temperatury wzrosły jest idealny. Nie zawiera parafiny więc nie muszę się martwić o zapchanie porów.
Używam go codziennie rano i wieczorem od ok. 4 miesięcy i została jeszcze 1/3 opakowania.


Jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarcza, a dzięki lekkiej konsystencji wchłania się w szybkim tempie. 
Zapach jest trochę chemiczny, ale na twarzy niewyczuwalny.




Uważam, że krem jest dobry dla osób z cerą normalną, może mieszaną tak jak moja. Niestety dla cer bardziej wymagających ten krem się nie sprawdzi.

A Wy miałyście kiedyś okazję używać ten krem? Jeżeli tak, to koniecznie dajcie mi znać co sądzicie :)
Pozdrawiam
Aneta

3 kwietnia 2013

Baza pod cienie Avon

Witajcie :) Jak można zauważyć po tytule, dzisiaj chciałabym Wam napisać kilka słów na temat bazy pod cienie firmy Avon. Z kolorowych kosmetyków tej firmy do tej pory miałam tylko styczność z kredkami Super Shock i bardzo je lubię, więc kiedy baza pojawiła się w sprzedaży tuż przed sylwestrem to właśnie z myślą o makijażu sylwestrowym zdecydowałam się ją kupić. 
Nie mam zbyt dużego doświadczenia jeżeli chodzi o tego typu produkty. Moją pierwszą bazą była baza z Inglota, żałuję, że nie przeczytałam o niej wcześniej opinii. Gdybym to zrobiła, nigdy nie zdecydowałabym się na jej zakup. Moje powieki są wymagające, ponieważ oprócz bardzo widocznych żyłek są także tłuste i opadające, dlatego od bazy oprócz krycia wymagam też przedłużenia trwałości cieni. Wspominany Inglot sobie niestety z tym nie poradził, ponieważ już po godzinie cienie się rolowały w załamaniu.
Kolejne produkty, które używałam jako bazę, były cienie w musie marki Rimmel. Sprawdziły się one u mnie super, niestety problem pojawiał się, gdy chciałam nałożyć cienie matowe. Natychmiast stawały się one perłowe, za sprawą wykończenia cieni w musie.
Problem znikł gdy zakupiłam bazę z Avonu.


Zamknięta w szklanym słoiczku baza w kolorze light beige (jest tylko jeden kolor) ma konsystencję musu. Opakowanie mieści 3 gramy bazy, ale niewielka ilość wystarczy by pokryć całe powieki, a cienie utrzymują się nawet do 12 godzin.


Pierwszy raz użyłam ją na sylwestra, makijaż zrobiłam około godziny 17, a zmyłam w stanie prawie idealnym dopiero koło godziny 4 rano (musicie wiedzieć, że na imprezie nie podpierałam ścian, tylko się bawiłam). Bardzo pozytywnie mnie ona zaskoczyła i od tego czasu nie wyobrażam sobie makijażu oka bez jej użycia. 
Cena też jest bardzo zachęcająca, do tej pory w każdym katalogu jest na promocji i obecnie można ją kupić za 9,99 zł. Osobiście kupiłabym ją nawet za pełną cenę (21 zł), ponieważ jest tego warta.
Chciałabym Wam jeszcze pokazać jak wygląda na oku:


U mnie baza z Avonu sprawdziła się w 100% i gorąco ją wszystkim polecam.

Jeżeli miałyście ją okazję testować, to dajcie znać co o niej sądzicie :)
Pozdrawiam
Aneta